Kto będzie rządził Prusicami ?
Kontrkandydaci Jana Hurkota zarzucają mu, że niewłaściwie wykorzystał 16 lat sprawowania władzy w Prusicach, zauważają że gmina jest podzielona i rządzona autorytatywnie. Proponują zmiany: jeden z nich chce uprawiać agroturystykę na terenie gminy, drugi stawia na poprawę jakości życia mieszkańców. Obecny włodarz jest zdania, że gmina znajduje się we właściwym miejscu i obiecuje nie zwalniać tempa podczas dalszej pracy.Sprawdzian z zarządzania każdy z kandydatów przejdzie niedługo, bo za niespełna 3 tygodnie, 21 listopada. Teraz kandydaci poświęcą gorący okres przedwyborczy na spotkania i rozmowy z mieszkańcami, którzy zdecydują, przy którym z nazwisk postawić krzyżyk. Zadanie z pewnością nie jest łatwe, w tym roku o fotel burmistrza Prusic ubiegają się trzej panowie: Jan Hurkot, Adam Domaradzki i Igor Bandrowicz. Każdy z kandydatów opowiedział, co przygotował w swoim planie wyborczym i z czego będzie rozliczany.
"Doświadczenie procentuje na przyszłość"
Dla
Jana Hurkota priorytetowym zadaniem kolejnej kadencji jest budowa
kanalizacji oczyszczalni ścieków, poprawa edukacji m.in. przez
realizowanie projektów z zajęć pozalekcyjnych, pozyskiwanie środków
unijnych dla rozwoju gminy, dobra współpraca z radą i sołtysami,
ponieważ to podstawa dobrego zarządzania. Celem obecnego burmistrza jest
dbanie o rozwój fizyczny m.in. poprzez budowę obiektów sportowych czy
tworzenie klas sportowych. Dodatkowo chciałby, żeby w każdym domu
znajdował się szerokopasmowy internet: - Doświadczenie to moje hasło
wyborcze, to ono powoduj że zna się wszelkie sposoby na to, jak dobrze
dopracowywać wnioski, jak je realizować, jak rozliczać daną inwestycje.
Nie ma miejsca na naukę, trzeba realizować żeby nie uciekły najlepsze
lata - dodaje obecny burmistrz.
Pytany o rozliczenie obietnic
z mijającej kadencji odpowiada: - Większość rzeczy realizowaliśmy,
stawiam wysoko porzeczkę, gdybyśmy zrobili więcej dróg czy pozyskali
więcej inwestorów, byłoby jeszcze lepiej. Mieliśmy problem ze sprzedażą
mienia komunalnego, ale trzeba się cieszyć tym co jest.
Zdaniem
Hurkota należy poprawić infrastrukturę, co przyciągnie więcej
inwestorów, należałoby ściągnąć do gminy 3-4 inwestorów, ponieważ dzięki
nim tworzą się nowe miejsca pracy a do kasy urzędu spływają podatki: -
Polityka jest rzeczą brudną, dlatego ja robię swoje, polityka musi być
wyważona nie może być agresywna. Jestem człowiekiem, który realizuje
a nie obiecuje inwestycje, których nie jest w stanie realizować. Muszę
twardo stąpać po ziemi, bo już 4 razy rozlicza nas społeczność Prusic.
Nie chce stosować zasad typu "wybierzecie mnie, a jak się nie sprawdzę,
z powrotem wybierzecie Hurkota". Nie mam rozdwojenia jaźni czy
kandydować na burmistrza czy na radnego powiatu. Prawdziwi mężczyźni tak
nie robią - dodaje Hurkot.
Organizacja życia na nowo
Jednym z kandydatów na burmistrza Prusic jest obecny wicestarosta trzebnicki Igor Bandrowicz.
Jak mówi swoją kampanię wyborczą prowadzi w sposób pośredni i bezpośredni. - Pośredni wymiar kampanii jest skierowany do całej gminy Prusice, a bezpośredni przeznaczony dla poszczególnych miejscowości. Przez ostatnie 4 lata gmina Prusice rozwijała się lecz próżno tu szukać fachowej ręki burmistrza. To wszystko było możliwe dzięki świadomej radzie miejskiej oraz środkom z powiatu i Urzędu Marszałkowskiego. Patrząc na typowo gminne inwestycję twierdzę, że nie są w nich zachowane żadne priorytety. Podam prosty przykład ulica Kościuszki w Prusicach aż prosi się o remont Podobny przykład braku zachowania priorytetów to budowa świetlic. Rozbudowuje się nowo powstałe świetlice a zapomina o miejscowościach, gdzie ludzie organizują zebrania wiejskie w garażach.- informuje Igor Bandrowicz.
Kolejnym punktem programu wyborczego jest powiększania budżetu gminy: - Strategię na pozyskanie dodatkowych pieniędzy do budżetu oparłbym na trzech filarach. Pierwszy z nich to osadnictwo, czyli zachęcenie ludzi do tego aby osiedlali się w gminie Prusice. Mamy bardzo dobrą lokalizację, dobre połączenia z Obornikami czy Żmigrodem, a niedługo po wybudowaniu drogi S5 będziemy jechać do Wrocławia w około 30 minut. Drugi filar to pozyskanie nowych inwestorów do naszej strefy ekonomicznej. Natomiast trzeci filar to poszukanie oszczędności w budżecie, przykład najpiękniejszej szkoły w powiecie trzebnickim, 8000 metrów powierzchni użytkowej ogrzewane jest najdroższym medium jakim jest olej opałowy.
Kanalizacja gminy jest kolejnym priorytetem. Co prawda projekt kanalizacji Pietrowic Małych i podłączenia do nich 4 wiosek ruszył, jednak kontrkandydat Jana Hurkota obawia się, że 30 mln dotacja z Unii Europejskiej przepadnie: - Z tego co wiem są bardzo duże opóźnienia. Urząd do końca roku powinien wydać 6 mln zł, niestety do tej pory tego nie zrobił.
Igor Bandrowicz ma pomysł na szybki i tani internet w gminie: powiat razem ze Żmigrodem i Obornikami Śl. złożył projekt w Urzędzie Marszałkowskim na 7,5 mln, który zakłada zainstalowanie internetu o prędkości 10 mb, przy opłacie 20 zł od użytkowników za łącza. Oprócz szybkiego dostępu do informacji na terenie gminy powstanie monitoring wzmacniający bezpieczeństwo na drogach , "hotspoty", czyli otwarte punkty umożliwiające posiadaczom przenośnego sprzętu i karty bezprzewodowej dostęp do internetu oraz zostaną zainstalowanie duże telebimy, na których będą wyświetlane wiadomości o różnych wydarzeniach.
Kandydat w programie wyborczym oferuje stworzenie zimowej ligi piłki nożnej, stworzenie w Prusicach nowoczesnej sali fitness wraz z siłownią salami kardio i saunami, zorganizowanie imprez na wzór trzebnickich leśnych przedbiegów, która byłaby dodatkiem do Ogólnopolskiego Biegu Grubasa, uaktywnienie zajęć pozalekcyjnych w szkole, prężnie działający GOKiS. Bandrowicz planuje też zrównoważone dotacje na rozwój klubów piłkarskich, zbudowanie ścieżki biegowo - spacerowej wokół Prusic, budowę świetlic oraz szatni piłkarskich. Twierdzi, że kluby grające w B klasie aby dobrze funkcjonowały powinny dostawać około 15 tysięcy złotych, a grające w A klasie około 30 tysięcy złotych. - I takie są właśnie moje plany - zaznacza mocno kandydat .
Pytany o to, w jaki sposób chce przekonać do siebie wyborców odpowiada: - Twierdzę, że Jan Hurkot miał 16 lat na to, aby pokazać swój pomysł na gminę Prusice. Proszę mieszkańców, o to aby dali mi szansę na 4 lata, po to bym mógł się wykazać swoją kreatywnością i innowacyjnością - dodaje Igor Bandrowicz
Zupełnie inny pomysł
Kolejnym z kandydatów ubiegającym się o głosy wyborców jest Adam Domaradzki, były radny powiatu dwóch kadencji oraz radny jednej kadencji w Prusicach. Jak podkreśla w rozmowie teraz miał przerwę w polityce, co pozwoliło mu nabrać dystansu:- Chcę wykorzystać doświadczenie i przekonać wyborców zupełnie innym programem wyborczym niż kontrkandydaci. Bezpieczeństwo i poczucie integracji człowieka to najważniejsze zadania, ważne jest poczucie solidarności i więzi z gminą, że robimy coś razem dla jej rozwoju. Hasło "Zadbamy o was" - mówi Adam Domaradzki.
W ramach programu bezpieczeństwa mieszkańców kandydat chciałby uruchomić telefon linii zaufania, zorganizować zespół wolontariuszy w każdej wiosce, by opiekowali się samotnymi i starszymi osobami: - Dzięki temu młodzi ludzie nauczą się niesienia pomocy innym, jak również zdobędą doświadczenie- dodaje. Jednym z punktów programu wyborczego Adama Domaradzkiego jest utworzenie w każdej wiosce punktu przedszkolnego, nie byłby on jednak czynny codziennie tylko czasowo np. raz w tygodniu na kilka godzin. Chciały również zaprosić deweloperów, którzy zajęliby się budową wielorodzinną na terenie miasta, co pozwoliłoby na osiedlenie się nowych mieszkańców oraz wspomogło rozwój lokalnego handlu.
Kandydat chce postawić na turystykę w gminie, co pozwoli na rozwój: - Gmina na specyficzny klimat i ukształtowanie terenu, co sprawia że jest idealnym miejscem do odpoczynku dla wrocławian. Chciałbym żeby w każdej wiosce działały gospodarstwa agroturystyczne, wytyczyć ścieżki spacerowe, wypromować gminę pod względem turystyki na skalę mikro. Chcemy zrobić sypialnie dla wrocławian - mówi.
Domaradzki chciałby zaproponować mieszkańcom
wioski partycypowanie w środkach na przydomową kanalizację ścieków.
W przeciwieństwie do swoich przedmówców nie zamierza ściągnąć inwestorów
do gminy: - Nie jesteśmy i nie będziemy Kobierzycami. Inwestorzy są nam
niepotrzebni, gmina będzie promowana dzięki turystyce. Z resztą
priorytetem dla inwestorów jest kanalizacja. Jak kontrkandydaci chcą
zapraszać przedsiębiorców, skoro gmina jest nieskanalizowana? - dodaje
Adam Domaradzki.
- Mam pretensje do Jana Hurkota o to, że nie
zjednoczył gminy. To zlepek miejscowości, nie ma jedności i przez 16 lat
nie zrobił nic żeby to zmienić. Jestem jedynym kandydatem, który jest
gwarantem, że gmina nie zostanie podzielona, tak jak ma to teraz
miejsce. Rozpoczynamy spotkania wyborcze, na których będę przedstawiał
mój program i zachęcał do zagłosowania na mnie - dodaje kandydat na
burmistrza Adam Domaradzki.
Zapowiada się ciekawa polityczna walka pomiędzy kandydatami. Wyborcy muszą jednak pamiętać, by nie ulegać emocjom, którym zapewne poddadzą się startujący w wyborach w najbliższych dniach.
Należy z rozwagą i spokojem przejrzeć program wyborczy każdego z kandydatów na burmistrza. Pamiętajmy, że nasze wybory zadecydują o tym, kto będzie rządził gminą przez najbliższe 4 lata. Pamiętajmy też, że warto wybrać się 21 listopada do urn wyborczych i oddać swój głos. Nie dajmy się zwieźć pozorom, często nawet od jednego poparcia zależeć będzie najbliższa przyszłość gminy. Kandydatom przypominamy, że za 4 lata będziemy rozliczać ich z przedwyborczych obietnic.
Źródło: Artykuł pochodzi ze strony www.nowagazeta.pl Autor: Barbara Wojtkowiak

































